-
Środa, 30 maja 2012
-
A tak poza tym to frustracja związana z pracą przeszła po pierwszym piwie.
-
Projektu reklamy w formie print screena jeszcze nie dostałam... #ludziektorychkurwanieogarniam
-
(Jestem pozerem, hejterem i jeszcze pewnie niewiele do hipstera mi brakuje. Nie dbam o to. Jest środa i dużo pracy przed weekendem.)
-
Pierdolę. Mulą mnie o rabaty, a jak się godzę na śmiesznie małe ceny dla tych koncernowych molochów, to nie odbierają telefonów. W chuju was mam! <frustracja>
-
3 czerwca mam urodziny. Kwiaty możecie przesyłać pocztą.
-
No czemu mi przebijacie aukcję winylu AC/DC? :< Ja bym ją bardzo chciała za jak najmniejszą kwotę.
-
Bezpieniężna.
-
Potrzebuję wypłaty. Natychmiast.
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Status: najlepsza dziewczyna na świecie. Szczepiona. Z atestem.
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
^frodo8 miga między wpisami. wszechświat wrócił do równowagi.
-
[^nailini] Najpierw konsternacja, potem wybuch śmiechu. mejd maj dej
-
To będzie pokurwiony tydzień w pracy. Fak siet! Ale cóż pozostaje mi innego, jak głośny śmiech i niewybredne żarty z współpracownikami, których nie lubię?
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Pierdolę. Idę czytać.
-
:D
-
Nie znoszę karmelu, ale karmelowy popcorn daje radę.
-
Powinnam wrócić do recenzowania książek, bo robi się ze mnie coraz większa lejba.
-
[^pruderiazalezyodklimatu] *niewielu
-
[^elpanda] +1
-
Dla nie wielu ludzi mam taki rzyg, jak dla niego. Do tego nie chce mi dać studyjnych zdjęć na których jestem. Ja pierdole, wtf?
-
Popijam zimną kawę myśląc zupełnie o niczym.
-
Zetnę włosy. Ileż można zapuszczać? A nadal zaledwie za ramiona.
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
Bo nadgodziny w piątek nie wchodzą w grę. Niech się dzieje, co chce.
-
2 h do końca pracy, a dostaję info, że mam napisać artykuł. Z hasłem "mamy czas, bo do poniedziałku". ohohohoho. Przykro mi. Ile czasu - taka notatka.
-
ahahaha,
-
Umieram. Bez kozery.
-
Szef mi zabiera wizytówki z mojego własnego prywatnego rozpierdolu na biurku. Not cool, just not cool.
-
"Jeśli będzie Pani miała chwilę czasu..." - paczę i nie wierzę, co napisałam. Mój D. już by mnie zeżarł za błąd językowy.
-
Weteranka pozerstwa. Znowu.
-
Spotkanie quasi-biznesowe. Pan Całuję-Rączki niespodziewanie wykazuje aprobatę dla projektu. Mam wrażenie, że to dlatego, że mu się spodobałam. Fak siet.
-
[wojciechlemanski.natemat.pl](s) Lemański-Terlikowski.Zajadałabym popcorn,czytając komentarze, gdyby nie fakt, że nie znoszę zacietrzewionych katoli. Mogłabym się udławić.
-
-
Środa, 23 maja 2012
-
[^pruderiazalezyodklimatu] [^pruderiazalezyodklimatu] a nawet wykurwnie.
-
[^pruderiazalezyodklimatu] w chuj.
-
jestem głodna. strasznie.
-
[^nikusie] może to inny, bardziej liberalny sposób przemieszczania się.
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
Potrzebuję valium. Dużo. Teraz. Proszę?
-
Jestem zdruzgotana. Potrzebuję pomocy. Znikąd, znikąd, znikąd. Nie zamknę numeru, będzie opierdol i pójdę z torbami.
-
Weteranka pozerstwa.
-
[^kulkacurly] [^larwa] a ja pewnie w tym czasie jadłam śniadanie... głupia. trzeba było się wpełznąć do zajętego łóżka.
-
Bożeboże, jestem pozerem. Fakt, że nie grzmisz jest dostatecznym dowodem, że nie istniejesz.
-
-
Poniedziałek, 21 maja 2012
-
Postanawiam mrzeć.
-
Rozdarłam swoje kremowe rajstopy 40 den. Nie mogę ich ściągnąć w pracy, bo mam krótką spódnicę i bez nich będę się czuć jak z gołą dupą. Dylematypruderii.
-
[^whatever] Bo nawaliłam się jak szpak, rzygałam i miałam tylko mętną świadomość swojego istnienia?
-
[^pruderiazalezyodklimatu] I mam kurewską nadzieję, że tego nie pamięta.
-
W przyszłym tygodniu rozmowa biznesowa z agencją kreatywną. Świat jest mały. Za czasów studiów chlałam z szefem agencji alkohol niewiadomego pochodzenia.
-
Zgłaszam informatykowi problem z komputerem. Przychodzi, zagląda do wnętrza, po czym przestawia mi monitor na jednostkę. Dzięki, kurwa, za rozwiązanie problemu.
-
#drogiblipie Jak zlikwidować współlokatora pokoju biurowego tak, by móc spokojnie czytać książkę z racji nieobecności szefa? (#jestempasożytem)
-

