m.

Imię i nazwisko
m.
Lokalizacja
inside
WWW
http://justupsidedown.wordpress.com

  • Środa, 30 maja 2012

    • 17:18

      A tak poza tym to frustracja związana z pracą przeszła po pierwszym piwie.

    • 17:17

      Projektu reklamy w formie print screena jeszcze nie dostałam... #ludziektorychkurwanieogarniam

    • 13:25

      (Jestem pozerem, hejterem i jeszcze pewnie niewiele do hipstera mi brakuje. Nie dbam o to. Jest środa i dużo pracy przed weekendem.)

    • 13:23

      Pierdolę. Mulą mnie o rabaty, a jak się godzę na śmiesznie małe ceny dla tych koncernowych molochów, to nie odbierają telefonów. W chuju was mam! <frustracja>

    • 11:33

      3 czerwca mam urodziny. Kwiaty możecie przesyłać pocztą.

    • 10:15

      No czemu mi przebijacie aukcję winylu AC/DC? :< Ja bym ją bardzo chciała za jak najmniejszą kwotę.

    • 09:35

      Bezpieniężna.

    • 08:54

      Potrzebuję wypłaty. Natychmiast.

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 13:34

      Status: najlepsza dziewczyna na świecie. Szczepiona. Z atestem.

  • Poniedziałek, 28 maja 2012

    • 17:30

      ^frodo8 miga między wpisami. wszechświat wrócił do równowagi.

    • 09:10

      [^nailini] Najpierw konsternacja, potem wybuch śmiechu. mejd maj dej

    • 09:09

      To będzie pokurwiony tydzień w pracy. Fak siet! Ale cóż pozostaje mi innego, jak głośny śmiech i niewybredne żarty z współpracownikami, których nie lubię?

  • Niedziela, 27 maja 2012

    • 21:33

      Pierdolę. Idę czytać.

    • 21:26

      default picture
    • 21:12

      :D

      default picture
    • 20:54

      Nie znoszę karmelu, ale karmelowy popcorn daje radę.

    • 20:16

      Powinnam wrócić do recenzowania książek, bo robi się ze mnie coraz większa lejba.

    • 18:44

      [^pruderiazalezyodklimatu] *niewielu

    • 18:43

      [^elpanda] +1

    • 18:42

      Dla nie wielu ludzi mam taki rzyg, jak dla niego. Do tego nie chce mi dać studyjnych zdjęć na których jestem. Ja pierdole, wtf?

    • 14:56

      Popijam zimną kawę myśląc zupełnie o niczym.

    • 08:37

      Zetnę włosy. Ileż można zapuszczać? A nadal zaledwie za ramiona.

  • Sobota, 26 maja 2012

    • 23:59

      Czasem wiem, dlaczego nie piszę. Po prostu boję się własnych myśli.

    • 23:58

      Hey!

  • Piątek, 25 maja 2012

    • 13:49

      Bo nadgodziny w piątek nie wchodzą w grę. Niech się dzieje, co chce.

    • 13:48

      2 h do końca pracy, a dostaję info, że mam napisać artykuł. Z hasłem "mamy czas, bo do poniedziałku". ohohohoho. Przykro mi. Ile czasu - taka notatka.

    • 13:47

      ahahaha,

    • 13:10

      Umieram. Bez kozery.

    • 12:06

      Szef mi zabiera wizytówki z mojego własnego prywatnego rozpierdolu na biurku. Not cool, just not cool.

    • 12:03

      "Jeśli będzie Pani miała chwilę czasu..." - paczę i nie wierzę, co napisałam. Mój D. już by mnie zeżarł za błąd językowy.

    • 11:28

      Weteranka pozerstwa. Znowu.

    • 11:25

      Spotkanie quasi-biznesowe. Pan Całuję-Rączki niespodziewanie wykazuje aprobatę dla projektu. Mam wrażenie, że to dlatego, że mu się spodobałam. Fak siet.

    • 09:09

      [wojciechlemanski.natemat.pl](s) Lemański-Terlikowski.Zajadałabym popcorn,czytając komentarze, gdyby nie fakt, że nie znoszę zacietrzewionych katoli. Mogłabym się udławić.

  • Czwartek, 24 maja 2012

    • 12:07

      Mam tyle pracy, że nie wiem, za co się zabrać, w związku z tym się nudzę.

    • 11:36

      Konflikt interesów damsko-męskich w życiu prywatnym, przerzuca się na skakanie szefowi do oczu w życiu zawodowym. Zawsze to jakiś konkret.

  • Środa, 23 maja 2012

  • Wtorek, 22 maja 2012

    • 15:27

      Potrzebuję valium. Dużo. Teraz. Proszę?

    • 12:34

      Jestem zdruzgotana. Potrzebuję pomocy. Znikąd, znikąd, znikąd. Nie zamknę numeru, będzie opierdol i pójdę z torbami.

    • 11:21

      Weteranka pozerstwa.

    • 10:22

      [^kulkacurly] [^larwa] a ja pewnie w tym czasie jadłam śniadanie... głupia. trzeba było się wpełznąć do zajętego łóżka.

    • 10:12

      Bożeboże, jestem pozerem. Fakt, że nie grzmisz jest dostatecznym dowodem, że nie istniejesz.

  • Poniedziałek, 21 maja 2012

    • 14:52

      Postanawiam mrzeć.

    • 12:02

      Rozdarłam swoje kremowe rajstopy 40 den. Nie mogę ich ściągnąć w pracy, bo mam krótką spódnicę i bez nich będę się czuć jak z gołą dupą. Dylematypruderii.

    • 10:30

      [^whatever] Bo nawaliłam się jak szpak, rzygałam i miałam tylko mętną świadomość swojego istnienia?

    • 10:27

      [^pruderiazalezyodklimatu] I mam kurewską nadzieję, że tego nie pamięta.

    • 10:27

      W przyszłym tygodniu rozmowa biznesowa z agencją kreatywną. Świat jest mały. Za czasów studiów chlałam z szefem agencji alkohol niewiadomego pochodzenia.

    • 10:06

      Zgłaszam informatykowi problem z komputerem. Przychodzi, zagląda do wnętrza, po czym przestawia mi monitor na jednostkę. Dzięki, kurwa, za rozwiązanie problemu.

    • 09:51

      #drogiblipie Jak zlikwidować współlokatora pokoju biurowego tak, by móc spokojnie czytać książkę z racji nieobecności szefa? (#jestempasożytem)