-
Wtorek, 15 maja 2012
-
Jestem kowalem własnej frustracji zawodowej. (Powtarzam, żeby znać powód samopoczucia i antysamorealizacji.)
-
A tak poza tym to przegryzam dzisiaj ludziom gardła. Tak strasznie mnie męczą metaforyczne uwagi. Konkretów, kurwa, albo wypierdalać na polonistykę.
-
No i kurwa chuj.
-
[^elpanda] true
-
[^whatever] Nie wiem, co to "parser".
-
Jestem kowalem własnej frustracji zawodowej.
-
[^elpanda] :))))
-
[^frodo8] +1!
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
[^perdo] Dziękuję, jestem teraz bardziej głodna niż byłam. ._.
-
[^pruderiazalezyodklimatu] oraz kupowaniem łososia za 43,60 zł/kg.
-
Miłość grozi ślepotą, rozszerzeniem wewnętrznego świata, aktywnością i spalaniem kalorii.
-
-
Czwartek, 10 maja 2012
-
-
Skandal. Już drugi miesiąc kończę "Rozgwiazdę", noszę ze sobą wszędzie, zniszczyłam książkę. Czuję się, jak pozer. [jakzyc.wordpress.com](s)
-
Środa, 9 maja 2012
-
[^whatever] :D
-
[^nailini] +1 :D
-
[^elpanda] zaczęłam się śmiać na głos. jak bardzo jestem zła?
-
W założeniu bardzo chciało mi się dzisiaj chcieć. Ale nie ma szefów, więc mi się nie chce. LoL.
-
-
Niedziela, 6 maja 2012
-
Czwartek, 3 maja 2012
-
:)
-
-
Środa, 2 maja 2012
-
Klima wysiadła, cycki się pocą.
-
[^larwa] soooooo cute!
-
Odkąd zaczęły się upały - nie maluję się. Całkowicie. Po trzecim dniu przestałam czuć się, jak potwór. (Przede wszystkim dlatego, że mój On nie widzi różnicy.)
-
Taki mam dzień, że aż rozlałam kawę na klawiaturę. Och! Tak czy inaczej - noszę się z wpisem na bloga.
-
Niech mi ktoś poleci ciekawy portal, plz, bo wyzionę ducha, a jestem już bardzo blisko granic Internetu.
-
Nie rozumiem dlaczego gniję w pracy.
-
-
Poniedziałek, 30 kwietnia 2012
-
Mogłam być geniuszem. I może byłam. A potem przyszedł internet i zamiast wykorzystywać przeciętne 5% mózgu, wykorzystuję może ze 2%. Fuck.
-
Lubię kwietniowy Bluszcz. Lubię i już. Chociaż wiele felietonów to taka sztuka dla sztuki i chuj wie o co chodzi. No ale nadmiar metaforyki nie zabija przecież.
-
[po-land.pl](s) Ha! A ja wczoraj w sklepie dostałam karciany flirt w ramach działań promocyjnych. "Masowy atak morderczych całusków :*" mnie zabił.
-
Ojej. Wypłata. Szorty i cichobiegi, nadchodzę! Ach, buty w kwiatki, torebka w kwiatki, mnóstwo kwiatków, kolory. ( I chuj, że miałam się wyszczuplać czarnym.)
-
W dalszym ciągu jestem zbloczona majówką. Chęci do pracy minęły, lada moment i pewnie "z braku laku" napiszę powieść.
-




